Witam wszystkich w moim małym świecie.
Kto ja? Po prostu młoda kobieta, która znacznie przytyła, a kiedyś miała całkiem niezłą figurę.
Zamierzam do tego wrócić.
W niekoniecznie zdrowy sposób.
Pro ana? Spotkałam się z tym. Można powiedzieć, że przez pewien czas w tym tkwiłam. Wiecie... GŁODÓWKI. Uwielbiałam je. Bardzo.
Będę tu dopóki nie schudnę/nie wyrobie ciała.
Masa jest. Czas na rzeźbę!
A teraz czas na to co najgorsze.
Wymiary
talia-74 cm
brzuch-86 cm
biodra-94 cm
udo-57 cm
łydka-38 cm
kostka-26 cm
nadgarstek-16 cm
ręka w najszerszym miejscu-34 cm
bmi to jakieś 23
A kiedyś miałam takie ładne kosteczki.
Niestety fala zajadania stresów zabiła moje ciało...
co chciałabym osiągnąć?
Po prostu szczupłe ciało. Brak cellulitu.
Żeby poczuć się dobrze w swoim ciele.
Byłoby cudownie.
Już nie chcę kościstego ciała.
Chcę po prostu wyglądać dobrze.
Tylko tyle.
Albo aż tyle.
Żeby mieć piękny, podniesiony tyłek, szczupłą talię, zgrabne, twarde nogi.
I może nie wybieram najmądrzejszego sposobu. Ale to moje życie. Moje ciało.
Wstępny plan to po prostu jeść zdrowiej. Lepiej. Standardowo mniej słodyczy i alkoholu. Mniej fast foodów.
Zaczęłam robić wyzwanie pośladkowe i deskę.
dzień 3.
60 przysiadów
60 pajacyków
mel b pośladki
30 sekund deski
a co zjem?
-kilka gum,
-2 pieczone ziemniaki,
-sałatkę z białej kapusty 2 łyżek orzechów włoskich
Walczcie!
Hej! Ciekawam ja, czy Ty z tych, które niszczą sobie życie głodzeniem, czy będziesz jadła jednak więcej. Wymiary niewiele mówią w sumie, jeśli nie wiem, ile masz wzrostu. A ćwiczenia, jak na początek okej ;) Także witaj w naszych skromnych progach, bądź dzielna, silna. Rozumiem, że blog ma Ci pomóc z motywacją - jeśli tylko będziesz konsekwentna, powinno się udać.
OdpowiedzUsuńIle będę jadła. Cóż. Tego nawet najstarsi górale nie wiedzą.
UsuńIle mam wzrostu? Koło 173 może 174 bez kapelusza. W gustownym kapelutku jakieś 180. Centymetrów oczywiście.
Witaj, Kapelusznico! Miło nam gościć Cię w naszej niedużej społeczności.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie będziesz się przesadnie głodzić i wybierzesz jednak jedzenie, bo na chwilę obecną chodzi mi po głowie to samo, co w powyższym komentarzu Red Queen... Oby motywacja nie znikła tak prędko. W razie czego spróbujemy jakoś zaradzić. Bądź dzielna, życzę powodzenia!
Lady Luna
Przesadne głodzenie nie wchodzi w grę. Chyba, że coś mi odbije...
UsuńMotywacja trzyma mnie bardzo mocno za otłuszczoną dupę. Nie puści za szybko:)